Saturday, 14 March 2015

Rozdział 4

JESSICAs POV

Zaskoczeniem dla wszystkich była dziewczyna która wyszła przed auta. To przecież Laura! Co ona do cholery tu robi?!
L- Na miejsca..- zaraz wyjdę i jej przywale- Gotowi? ...- Kur*wa zaraz wyjdę z siebie!- Start!- krzyknęła a ja niemal odrazu przycisnelam pedał gazu, jechałam łeb w łeb z 'BadBoy'em'. Tlenek gazu poszedł w ruch a ja jechałam na pierwszym miejscu. Wyścig potrwa jeszcze trochę więc trzeba oszczędzać co sie da, nie? 

                          ~*~

500 metrów do mety, a ja wciąż jestem na prowadzeniu. 'BadBoy' był niemal za mną, a meta jest coraz bliżej, tlenek gazu sie chodzisz przyda, c'nie? Moje auto odrazu przyspieszyło, a mnie wcisnęło w siedzenie. 250, 200, 150, 100, 50 ..... 
JESTEM K*RWA PIERWSZA! Nacieszymy sie zwycięstwem kiedy już opieprze Laur'e. Szybko wyszłam z auta i trzasnęłam drzwiami. Podeszłam do Laur'y.
J- Co ty tu kurwa robisz?! Odbiło ci?! Laura, czemu ty robisz tu za dziwkę?!
L- Jess, uspokój sie, przecież nic sie nie stało. Jeszcze sie nie pieprzyłam z jednym z tutejszych facetów. 
J- Bo co?! Za szybko do ciebie podeszłam?! Gdybym cię nie znała, założyłambym sie że zaliczyłaś kogoś w toalecie, ale że jesteś moją przyjaciółka, wierze że sie nie pościłaś.

 NIALLs POV

Malik zaraz po tym jak przejechał przez linje mety, odjechał w stronę domu z piskiem opon. W sumie nie dziwie mu się - przegrał z DZIEWCZYNĄ. Ja na jego miejscu też byłbym wkurwiony. Liam odpalił auto i pojechał za nim, coś czuje że będzie awantura. 

JESSICAs POV - KONCERT CHRIS'A

Przepycham się przez tłumy dziewczyn żeby dotrzeć na moje miejsce. Pierwszy rząd, miejsce VIP, koncert Christopher'a Wilde'a, moje marzenia zostały spełnione! Czuć ten sarkazm? Nieważne, byle by tylko przetrwać te dwie godziny w tłumie tych rozpiszczanych laleczek. Boże święty! Ja nawet nie słyszę jazgotu mojego brata! Czy te babeczki przychodzą tu żeby się wyżyć na moich uszach?! Nieważne. Nagle praktycznie cała widownia ucichła, tylko gdzieś z tyłu ciągle było słychać piski. Brzmienie gitary rozległo się po całej sali a z ust mojego brata wypłynęły słowa piosenki. Nie byle jakiej piosenki - napisaliśmy ją razem jeszcze w sierocińcu.

                 I'm no superman
             I can't take your hand
             And fly you anywhere
                  You want to go 

To nie mój styl muzyki ale nie mogłam zatrzymać mojego ciała od powolnego ruszania sie w rytm piosenki.

          I can't read your mind
           Like a billboard sign
         And tell you everything
          You want to hear, but
                I'll be your hero
 
Pamiętam kiedy uczył mnie grać na gitarze. Pierwszą piosenką była jego własna kompozycja, i oto ona. Nigdy nie myślałam że kiedykolwiek będę stała na jego koncercie, słuchając piosenki która została napisana przez nas gdy byliśmy głupimi dzieciakami.

I can be everything you need
If you're the one for me
Like gravity I'll be unstoppable
I believe in destiny
I may be an ordinary guy
With heart and soul
But if you're the one for me
I'll be your hero

Przed tym jak ją napisaliśmy, mnie rzucił mój pierwszy chłopak a on był w pierwszym poważnym związku z moja współlokatorką, który zakończył sie kilka tygodni po tym jak skończyliśmy komponować melodię do piosenki. Nim sie obejrzałam, Chris śpiewał refren już ostatni raz a ja ciągle ruszałam ciałem do muzyki. Najwyraźniej była to ostatnia piosenka bo Chris się pożegnał i zbiegł ze sceny. Większoć fanek ruszyła do wyjścia, ta druga - mniejsza połowa, skierowała sie to wejścia za kulisy. Chyba Chris'owi należy sie kop w tyłek. Numero uno - nie powiedział mi o spotkaniu z fanami po koncercie. Numero dos - wyciągnął mnie na swój głupi koncert żeby poznać jakiś facetów, podczas gdy ja zdycham po wczorajszych wyścigach. Boże - to chyba najgorszy kac jaki kiedy kolwiek miałam! Ale spójrzmy prawdzie w oczy - mówię to za każdym razem po imprezie.

" Jakie k*rwa spotkanie z fanami po koncercie? "

" Spokojnie - zajmie tylko godzinę. Uspokój swe portki. Idź do garderoby nr 5 i gdy ktoś zapyta o imię nazywasz sie AMANDA. "

Tylko GODZINĘ?! Amanda?! Ja go kiedyś zabiję. Przyrzekam. 

~*~

Po ponad godzinie Książę Christopher wreszcie zaszczycił nas swoją obecnością, ale nie na długo, śmierdział tak że kilometr od niego było czuć, wygoniłam go pod prysznic. W czasie gdy hrabia Chris brał prysznic, usłyszałam pukanie do drzwi. Nie zdążyłam nawet wstać by otworzyć, a piątka idiotów wparowała do środka. Dwóch szatynów - co jak co ale bardzo podobnych do siebie, gdyby nie to że jeden miał oczy w kolorze czekolady a drugi niebieskie - jak ocean. Mulat - stwarzał wrażenie BadBoy'a, ale wryz miał śmieszny. Loczek- lokowane, długie włosy i tatuaże których nie zaliczyłabym. Blondyn - Aniołek. Zaraz za nimi wpadł jakiś facet i już miał sie na nich wydrzec gdy spojrzał na mnie.
F- Kim jesteś i co ty tu robisz? - Boże, gościu, wyluzuj.

~*~

IM WIĘCEJ KOMĘTARZY TYM SZYBCIEJ ROZDZIAŁ

Saturday, 28 February 2015

Bohaterowie 2



Christopher Wilde
25 lat
Piosenkarz
Związek: Amanda Bloom






Jacob McCoy
Barman 
22 lata 
Związek: Amanda Bloom








Laura Murphy
20 lat
Mechanik
Najlepsza przyjaciółka Jassic'i



Rascal Flatts
46 lat
Piosenkarz
Związek: Megan Flatts



Megan Flatts
Menadżer 
44 lata
Związek: Rascal Flatts







Zayn 'BadBoy' Malik
22 lata
Piosenkarz/ kierowca
Związek: Pierre Edwards

No i reszta 1D !! xoxo

Bohaterowie 1



Jessica Amanda 'Scull' Wilde 
20 Lat
Kierowca/Mechanik 
Zwiazek: Oscar Bender


Niall 'Nialler' Horan
21 Lat
Piosenkarz
Związek: Hollie Palvin





Amanda Bloom
23 Lata
Bez robotna
Związek: Jacob McCoy, Christopher Wilde



Oscar Bender
23 lata
Właściciel klubu 'GoGo'
Związek: Jessica Wilde

 Hollie Palvin
20 lat
Modelka
Związek: Niall Hotan


Jade Neely
21 Lat
Kelnerka
Przyjaciółka Jessica'i

Rozdział 3

JESSICAs POV
Złapał mnie za tyłek i lekko podniósł a ja owinełam nogi wokół jego bioder. Pocałowałem go a on pogłębił pocałunek. Kierował sie do sypialni całując mnie. Rozchyliłam lekko usta pozwalając jego jezykosi wpeznac do moich ust. Gdy weszliśmy do sypialni, Oscar położył mnie na łożku cały czas mnie całując. Gdy miałam ściągać mu koszulkę, usłyszeliśmy dzwonek telefonu, charakterystyczny - Nokia. Napewno nie był mój, ja mam najnowszego IPhone'a 6 Plus- zalety bycia siostrą gwiazdy. Oscar przerwał naszą 'chwilę' i spojrzał do góry. Wstał ze mnie i podszedł do przerywacze gry wstępnej. Podniósł urządzenie diabła i odebrał połączenie. Westchnęłam i wyszłam z pokoju. Słyszałam jak rozmawia przez telefon ale dużo mnie to nie interesowało. Założyłam swoją bluzę i Nike'i, gdy wyszłam z domu odrazu poczułam lutowe powietrze. Jest kurwa zimno ale co mogłam zrobić? Mogłam kurwa chociaż założyć kurtkę a nie jakaś bluzę! Wyciągnęłam papierowa paczkę z tylnej kieszeni spodni z wyraźnym napisem " Palenie Zabija". Wyciągnęłam jeden zrolowany kawałek papieru z tytoniem w środku. Zapalniczka w czaszki zapaliła wolnego zabójcę a ja zaciągnęłam sie dymem. Kierowałam sie w stronę domu gdy usłyszałam melodyjkę wydobywająca sie z mojego telefonu oznajmiającą mi że dostałam wiadomość. Uśmiech sam wpłynął mi na usta gdy przeczytałam treść wiadomości.

                       " Opuszczone lotnisko, dziś- 22:30."

Tajemnica nie jest to ze biorę udział w nielegalnych wyścigach. Kolejny powód do nie wiedzy świata o moim istnieniu. Praktycznie zawsze wygrywam, mam tylko jednego godnego przeciwnika - BadBoy'a. Jest strasznie tajemniczy. Nigdy nikt nie widział jego twarzy. Jedyne co o mim wiem to jego ksywka. Nie jedni dziwią sie że dziewczyna zna sie na samochodach i co lepsze- wygrywa wyścigi. Mam trzy samochody i każdy z nich zaczął jak złom. Mam własny garaż w domu i narzędzia. Skończyłam zaoczne studia mechanistyczne. Jestem jedna z najlepszych mechaników w kraju a naprawiam tyli samochody moje jak i przyjaciół. Oprócz nielegalnych wyścigów i narkotyków mam czysta kartę i nie zamierzam tego zmieniać. Ostatnio naprawiłam nowe auto i zamierzam je wyprubować dziś na wyścigu. Czarne MitSubishi Lancer Evo X stało sie moim oczkiem w głowie zaraz po tym jak go wytargałam. Nie zauważyłam jak już otwierałam drzwi wejściowe do mojego domu, byłam zmarznięta wiec zaraz po tym jak zdjęłam niepotrzebne ubrania weszłam do kuchni i zrobiłam sobie herbatę z owoców leśnych. Gdy herbata sie parzyła, ja poszłam do przedpokoju i założyłam kapcie. Wróciłam do kuchni i wchwycilam herbatę kierować sie do garażu. Jeśli dziś wyścig, to najwyższy czas ulepszyć moje autko. Otworzyłam klapę od auta i odrazu zabrałam sie za silnik popijając gorącą jeszcze herbatę.

NIALLs POV - 21:45
DOM RESZTY ONE DIRECTION

Z- Chłopaki ja muszę wyjść. Nie wiem kiedy wrócę.- Zayn wyszedł z domu trzaskając drzwiami.
N- Nie wiem jak wy ale wydaje mi sie to trochę podejrzane że Zayn tak po prostu tak teraz wyszedł. - zastanawiałem sie gdzie mógł pójść. Napewno nie do Pierre, która jest twarz w Australii ze swoim zespołem. Od jakiegoś czasu wychodzi z domu wieczorem i wraca po północy. Nikt nie wie gdzie może jest.
L- Myśle że powinnysmy pojechać za nim - Liam zawsze wpadnie na jakiś pomysł. Tylko nie wiem czy ten jest akurat najlepszy.
H- Myśle że to dobry pomysł.- Liam, Louis i Harry wstali i popatrzyli na mnie pytającym wzrokiem, polowałem głową i wstałem kierując sie za nimi w stronę przedpokoju.Ubraliśmy sie i pobiegliśmy do naszego van'a. Wyłączyliśmy światła i powoli jechaliśmy za Zayn'em. Doprowadził nas na opuszczone lotnisko gdzie było dosyć dużo ludzi i auta wyścigowe.
L- Nielegalne Wyścigi- wyszeptał Liam.
Zayn ustawił sie na linii startu i nie wychodził z auta. Nie chciał żeby ktoś go rozpoznał. Nadal używa mózgu.

JESSICAs POV

Gdy byłam na miejscu, grupka ludzi otoczyła moje auto. W sumie nie dziwie sie im, moje auto naprawdę przykiwało uwagę. Wysiadłam z samochodu i zaliczyłam go, podeszłam do stolika z alkoholem i nalałam sobie wódki do kieliszka, po kilku kolejkach, usłyszałam ogłoszenie o rozpoczęciu wyścigu. Podbiegłam do auta i czekałam aż jedna z dziwek rozpoczynających wyścig wyjdzie przed linje startu.

Monday, 23 February 2015

Rozdział 2



NIALLs POV

L- Niall! Niall obudź się! Zrobiłem ci śniadanie -Liam , na serio kocham cię, ale jeśli się nie zamkniesz to osobiście cie uduszę!
N- Liam zamknij się...- kurwa! Moja głowa!
L- co? Kac morderca nie ma serca?- nie kpij ze mnie tylko mi pomóż!- na dole jest aspiryna razem z śniadaniem. Ogarnij się i zejdź na dół- dzięki ci Boże! Pięć minut zajęło mi zejście z łóżka. Głowa mi zaraz exploduje a w moim gardle znalazła się Sahara. Nałożyłem czarny t-shirt i czarne rurki. Zejście na dół było trudniejsze niż myślałem. W końcu znalazłem się w kuchni gdzie na stole leżało świeże jedziemie z Nandos. Faktem było to że koło herbaty leżały dwie tabletki aspiryny i woda. Usiadłem przy stole i od razu wzięłam aspirynę do ust popijając ja wodą. Praktycznie od razu poczułem się lepiej i zaczęłam jeść. Kłopotem było to ze nie pamietam praktyczne nic ze wczoraj i boje się ze zrobiłem coś głupiego.
L- jak tam po wczoraj? - zapytaj się coś na co znam odpowiedz
N- a jak ma być? Stary ja nic nie pamietam!
L- powiedzieć ci co zrobiłeś?
N- nie wiem czy chce to wiedzieć. - tak kurwa chce wiedzieć!
L- chcesz, chcesz. Zrobiłeś coś z pewną dziewczyną. - kurwa liam! Chce odpowiedz a nie jakaś pieprzona zagadkę!
N- Liam, czy ty możesz mi powiedzieć co takiego zrobiłem? Zaraz stracę cierpliwość!
L- Spokojnie... Całowałeśjakąśdziewczynemódlsiezebyniebylotegodziswgazecie. - CO KURWA?!
N- nie przypilnowałeś mnie? Liam! Ja mam dziewczynę!
L- Hej! To nie moja wina! Mogłeś tyle nie pić! - ma racje. Ale co ja zrobię jak Jollie mnie zostawi?
N- przepraszam. Po prostu nie chce żeby Hollie mnie zostawiła.
L- Chłopaki i ja na pewno noe będziemy mieli nic przeciwko waszemu rozstaniu. - Wyszeptał. I tak to usłyszałem.
N- co ona wam zrobiła ze tak jej nienawidzicie?!
L- jest chamska, bezczelna i zachowuje się jak dziwka!
N- jak możesz?! Nigdy nie zachowała się jak dziwka!
L- Kilka dni temu była w klubie nocnym i weszła do toalety MĘSKIEJ z jakimś gościem! Zayn widział ja bo był tam z Pierre! To nie powiedziała ze została w pracy cyż nie?!
N- masz jakieś dowody?! Hollie taka nie jest i nigdy by mnie nie zdradziła!
L- mam zeznania Zayn'a i Pierre! Po za tym jak naprawdę chcesz wiedzieć to możemy iść do tego klubu, przekupić kelnera by pokazał nam nagrania! Ale zastanów się czy ufasz nam czy jej, ale wiedz że nie będę cię pociaszał jak przyjdziesz zapłakany bo znajdziesz ja w twoim łożku z jakimś gościem! - w oczach Liam'a widziałem furię. Był wściekły. Ale co ja poradzę? Z jednej strony moja dziewczyna a z drugiej moi przyjaciele. Liam ma racje, jeśli naprawdę chce, możemy iść do tego klubu bum zobaczył na własne oczy jak moja dziewczyna mnie zdradza w jakieś kabinie w męskiej toalecie.
N- Przepraszam - wyszeptałem. Oczy Liam'a odrazu złagodniały.
L- Nie masz za co. To ja przepraszam, nie chce żebyś tracił czas na kimś kto na to nie zasługuje.
JESSICAs POV
( C=Chris J=Jessica )
Siedziałam w moim pokoju i pisałam SMSy z Oscar'em. Nagle Chris wszedł do mojego pokoju i wskoczył na moje łóżko. Szybko schowałam telefon do kieszeni  I spojrzałam na brata. Ten sie szeroko uśmiechnął.
C- Mam ważne pytanie. - Miał poważną minę. Ocho!
J- Cześć braciszku! Tak miałam bardzo dobry dzień, dzięki że pytasz!
C- Nie czas na żarty Jessica! - Chyba się wkurzył.
J- O co chodzi?
C- Chce żebyś kogoś poznała.. - Chris-swatka się włączył..
J- Mówiłam to raz ale powturze bo nie wbiło ci sie to do twojego pustego łba, - uśmiechnęłam sie pod nosem- nie chce zmieniać partera i nie masz bawić sie w swatkę, ok?
C- Mówiłem ci to raz ale powturze bo nie wbiło ci sie to do twojego pustego łba - powtużył moje słowa - Oscar to skurwysyn i wiem ze cię zdradza.
J- Ja też wiem o tym! Dotarło?! Ja tez go zdradzam!
C- Czemu po prostu nie zerwiecie?
J- wiesz, niektóre osoby umieją używać ust do czegoś bardziej przyjemnego niż gadanie. - Uśmiechnęłam sie łobuzersko.
C- Jesteś obrzydliwa!- zaśmiał sie - ale tym razem ci wybaczę.
J- Wiec przyszłeś po coś jeszcze?
C- W sumie tak, idziesz na mój koncert jutro, po koncercie pójdziesz na Meet&Greet, ustawisz sie jako ostatnia a potem idziesz ze mną do garderoby i poczekasz na moich gości, ok?
J- Nie chce iśc na twój zasrany koncert, słuchać twojego jazgotu, tylko po to żeby stracić wieczór na czekaniu na twoich popieprzonych gości!
C- Po pierwsze mam dla ciebie bilet, po drugie śpiewam cudnie- zachichotał- a po trzecie to na pewno sie ucieszysz jak ich zobaczysz wiec sie zamknij.
J- Mogę chociaż wiedzieć kim oni są?
C- Niespodzianka - I wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami.

KILKA GODZIN PÓZNIEJ
DOM OSCARA

O- Idziesz jutro na imprezę do Jade?
J- Gdzie i kiedy? - Wiedziałam że pójdę.
O- Piątek, 21:30 klub 'GoGo'.
J- przyjedziesz po mnie, pojedziemy razem, nie chce mi sie jechać taxi. Masz kogoś na oku? - Zawsze sie go o to pytam. Nadal jesteśmy razem i pytam sie go o to czy ma kogoś na oku, czy ja jestem normalna?!
O- Taaaa... - W jego oczach zaświeciło czymś czego jeszcze nigdy w życiu nie widziałam. Czy to szczęście?
J- Jak ma na imię? Ile ma lat? Jak wygląda? Czy jest lepsza ode mnie?
O- Ashley Bloom, 20 lat, nie pracuje, seksowna blądynka, 2 chłopaków, jest lepsza od ciebie i niedługo będzie moja. - łobuzerski uśmiech wpełzł na jego wargi.
J- Kurwa Oscar! To dziewczyna mojego brata! Bierz każdą tylko nie ją!
O- Przekonaj mnie... - 


Sunday, 22 February 2015

Rozdział 1

JSSICAS POV
Wciagam dym. Palenie mnie odstresowuje. Nawet rozmowa z Chris'em mi nie pomaga. Czasem myśle że nienawidzę mojego życia, ale tak nie jest. Nienawidzę ludzi którzy się do niego wpychają bez zaproszenia. Najbardziej nienawidzę moich rodziców którzy mnie zostawili gdy miałam osiem lat. Chris miał wtedy dziesięć. Zostawili nas bo zachciało im się jechać do sklepu po dziewiątej wieczorem. Nigdy nie wrócili, a ja nawet nie mam siły ich odwiedzić na cmętarzu. Niby taka silna a taka słaba. Tak wiec zostaliśmy w sierocińcu na dwa lata. Najgorsze dwa lata mojego życia. Para z Hollywood adoptowała nas. Pff.. Sławny Rascal Flatts i jego żona. Oboje myślą że mogą wszyskto i są perfekcyjni. Jak się okazało, gdy miałam 14 lat, mój brat odkrył swój talent. Piosenkarz. I taka jego praca już od czterech lat. Christopher Wilde. Gwiazda która podbiła świat, przyjaciel wielu sław,   ogromny talent, przystojniak i mój brat. Tylko dlaczego świat o mnie nie wie? Chris mówi że to dla mojej prywatności, ale może on poprostu się mnie wstydzi? Przecież jaka sława ma siostrę pokrytą w tuszu i kolczykach? Ale mniejsza z tym.Chris jest jedynym członkiem tej zasranej 'rodziny', który o mnie dba. Gdy wyjeżdża w trasy ja mam czas się zabawić. Imprezy, papierosy, alkohol i od czasu do czasu kokaina lub marihuana. Nigdy nałogowo, zawsze dla zabawy. Chris nie wie o tym ze biorę narkotyki i pale. To ze czasami śmierdzi tym gownem tłumacze tym że spędzam czas ze znajomymi i oni palą. Popieprzone. Słowo by określić moje życie.
Ale przecież jest super nie? Mam chłopaka, przyjaciół, sławnego "tatę" i brata, co nie? Mogę być kurwa szczęśliwa i śpiewać radosne piosenki! Tylko dlaczego tak nie jest? Jessica Amanda Wilde. Siostra Christopher'a Wilde'a o której świat nigdy nie słyszał.
Dziś jade do klubu" GoGo" z moim squadem. Dziś mam podwyszrzone cisnienie i muszę się napić. Mój chłopak, Oskar, napewno zedrze ze mnie sukienkę dziś wieczorem. To prawdopodobnie jedyny powód dlaczego jest ze mną. Wiem że nie jestem jego jedyną, wiele razy mi to powtarzał. Jestem z nim tylko dlatego że umie dobrze ruszać ustami. Mam nadzieje ze wiesz o co chodzi. Oscar ciągle mnie zdradza, a ja zdradzam jego. Chory układ który zawarliśmy kilka miesięcy temu." Możesz się pieprzyć z kim chcesz, ale gdy ja zadzwonię i mowię ze chce ciebie pieprzyć, ty bez wachania przyjeżdżasz."
NIALLs POV
Próby skończyły się dosłownie kilka minut temu. Harry oczywiście nie byłby sobą jeśli nie namówił by nas żebyśmy poszli do klubu. Dziś wypada na "GoGo". Hollie chce żebym poszedł z nią na kolacje. Dziś. W ogóle nie mam n to ochoty wiec przyjmę propozycje Harry'ego. Pózniej napisze Hollie sms'a. Zaniedbałem chłopaków po tym jak zaczęłam spotykać się z Hollie, tym razem nie odmuwie im. Muszę czasami zaszaleć. A Hollie nie jest wystarczającym powodem żebym tego nie zrobił. Zawsze mogę zostać u Liam'a, za każdym razem gdy wracam pijany do domu, Hollie robi mi awanturę i obraza się na kilka dni, dlatego wole nie ryzykować.  

" Cześć skarbie 😚 chłopaki zabierają mnie do klubu xo śpię u Liam'a wiec się nie martw xxx nie gniewaj się x kocham x
                          Nialler xo"

Po chwili dostałem odpowiedz.

" jasne nie ma sprawy x uważaj na siebie x ❤️u2 x"

Kocham Hollie... Ale jednak to nie jest moja księżniczka. Cały czas czekam na ta 'jedyna'. Hollie nią nie jest.
H- Niall? Jesteś gotowy? Zaraz będziemy jechać. - nawet nie zauważyłem kiedy Harry wszedł do pokoju.
N- Tak, tak. Zaraz będę na dole. - chgwyciłem bluzę i komórkę i zbiegłem scjodami na dół. Wyszłam z domu i wszedłem do auta. Jechaliśmy jakieś dziesięć minut gdy weszliśmy do klubu zamówiliśmy po shot'cie. Nikt nie zauważył kiedy z pierwszego drinka zrobił się dziesiąty a włosy Liam'a zmieniły kolor na niebieski. 
N- Liam? Kiedy miałeś zamiar mi powiedzieć że przefarbowałes się? - spytałem 'oburzony'.
L- myśle ze masz już dość alkoholu na dziś.
N- zostańmy jeszcze na chwile... Proszę.- mina zbitego psa zawsze na niego dzieła. Dziś nie stanowiło to wyjątku.
L- jedziemy do domu za godzinę
N- pewnie- odszedłem do baru gdzie siedziała pewna dziewczyna.
JESSICAs POV 
Właśnie piłam whiskey i gadałam z Jacob'em. Jacob był tutejszym barman'em i moim kolegą. Tylko raz się z nim przespałam. Jacob jest tez kochankiem dziewczyny mojego brata, ale Chris się raczej o tym nie dowie. Bynajmniej nie ode mnie. Nagle jakiś chłopak podszedł do nas i poprosił o whiskey z Coca-Colą. Jeden z najprostszych i najsmaczniejszych drinków. Zabójczo przystojny i zabójczo pijany. Ouch. Kac będzie go jutro męczył. Kandydat na nocną przygodę. 
J- Cześć. Co robisz tutaj sam? 
N- Czekam aż jakaś piękność podejdzie tu i wypije ze mną
J- chyba się doczekałeś - zachichotalam- wiec co robisz tutaj pijany?
N- opijam moja wkurwiajacą dziewczynę. I wcale nie jestem pijany, jestem w połowie drogi do nieba.- zachichotał 
J- wiesz, niektóre dziewczyny na sam widok ciebie tutaj, mąka mokro w majtkach- bełkot wydobył się z moich ust. On i tak to zrozumiał.
N- wiec twierdzisz że podniecam dziwki z klubu? Ciebie tez?
J - Wezmę to jako zaczepkę i się nie obrarze- zachichotalam. Gościu ma poczucie humoru.-Nie, musisz się postarać żebym się podniecia.
N-naprawdę? Wiec na co jeszcze czekamy?- powiedział przyciskając mnie do ściany i napierając na moje usta.
J- twoja dziewczyna nie będzie zazdrosna?- powiedziałam pomiędzy pocałunkami 
N- naprawdę kurwa nie ona mi teraz w głowie.- wyszeptał mi do ust. Przeszedł do szyi i zacisnął moja skore pomiędzy jego zębami.- muszę cię dziś pieprzyć.
J- myśle że najpierw musisz mnie podniecić- wrócił do mich ust
N- oh, serio? Nie jesteś jeszcze mokra?- głupi uśmieszek nr 5 !
J- pocałuj mnie - zaraz potem przcisnoł swoje wargi do moich, jeszcze bardziej napierając na mnie. Otworzyłam swoje usta pozwalając jego językowi wpelznoc do moich ust. Nasze języki toczyły walkę o dominacje, i pewne skonczylibysmy w łóżku gdyby nie jakiś facet.
L- niall, musimy iść
N- daj mi minutę 
L- czekam na zewnątrz - i Per Pan Przerwę-wam-w-całowaniu-bo-nie-mam-nic-innego-do-roboty wyszedł z klubu.
N- do zobaczenia piękna - cmok- prze pieprzne cię innym razem, obiecuje- i wyszedł.
Wszystko co wiem o mim to że ma na imię Niall.

Witam 😘

Tytuł jak każde inne ale jednak jest jedyny w swoim rodzaju. Nie będe przedłużać. Witam na moim blogu. Bedzie to fanfiction o One Direction pod tytułem "Dare To Dream". Wiecej dowiecie sie w następnej notce.

            $ Lovadirec$